Radocyna - luty 2012

Wprawdzie do lutowego spotkania jest jeszcze mnóstwo czasu, jednak Radocyna to miejsce bardzo oblegane.
Dlatego też Leszek zarezerwował wstępnie hotel dla Carpatici w dwóch terminach: 3-5 i 10-12 luty 2012.
Bardzo proszę o deklarację i w ogóle wyrażenie opinii, tak byśmy oficjalnie klepnęli jeden z nich. Pozdrawiam. Wiciu

Ja z moją kobietą się piszemy na dowolny termin. Radocyna nam pasuje.

Deklaruję swój przyjazd w terminie 3-5 luty, z drugim terminem będę miał problem.

Jak na razie mi pasują obydwa terminy :slight_smile:

Deklarujemy przyjazd Siniaków, bez względu na termin :slight_smile:

Ktoś jeszcze ma ochotę na udział w spotkaniu? Musimy wybrać termin i dać znać Leszkowi. Czekam do jutra i jak nie będzie reakcji to sam wybiorę termin :).

Oba terminy są ok, jeśli chodzi o mnie

Oba terminy mi na razie pasują, choć czasu dużo jeszcze - ale jakoś mniej niż w zeszłym roku.

Może ACjonariuszom należy się kilka słów wyjaśnień dlaczego w ad 2012 tak wcześnie życzymy sobie mieć spotkanie? Bo ja nie pamiętam żadnej dyskusji, konsultacji etc. :stuck_out_tongue:

Ja tam wolę się spotykać wczesną wiosną więc oba terminy pasują mi “tak samo” czyli średnio. W zeszłym roku udało się fajnie “unaukowić” spotkanie, było dużo osób, były wyjścia w teren na sowy, na orliki, kwitły roślinki etc.
Chyba że chcemy dwa spotkania - ale czy warto to rozdrabniać?

Czemu od razu rezerwujemy, a potem się pytamy? Nie podoba mnie się to.

mnie oba terminy odpowiadają

Nam pasuje 3-5 luty. Pozdrawiam Wiciu

Propozycja spotkania zimowego została zbesztana tylko przez Rysia. Pozostali, jak rozumiem, przychylnie odnieśli się do pomysłu i raczej zastanawiają się nad terminem. Pomysł narodził się spontanicznie w Myscowej podczas rozmowy z Leszkiem, podjęliśmy też decyzję by Radocynę szybko WSTĘPNIE zarezerwować.

Dyskusja nt. wyższości spotkań wiosennych nad zimowymi jest sprawą otwartą, jak i ilości spotkań AC.
Nic nie stoi na przeszkodzie byśmy spotkali się także wiosną, w towarzystwie kwitnących roślinek. Jestem za rozdrabnianiem spotkań AC. :smiley: Jeśli Rysiu poczuł się urażony brakiem wcześniejszej dyskusji to przepraszam. Jest teraz okazja by o tym pogadać. Jeśli dyskusja rozwinie się w kierunku rezygnacji z zimowego spotkania to Radocynę odwołamy. Nic na siłę. Pozdrawia Wiciu.

Powrót do spotkań zimowych jest uzasadniony także z powodu ustaleń na naszym ostatnim spotkaniu przed obozem, które było równocześnie pierwszym walnym zebraniem Stowarzyszenia. Uzgodniliśmy, że zarząd powinien zwoływać walne zebrania Stowarzyszenia w pierwszej połowie kwietnia w jakimś bardziej cywilizowanym miejscu :), tak więc lepiej spotkać się w lutym w Radocynie i w kwietniu np. w Krakowie niż tydzień po tygodniu, w przypadku późnowiosennego terminu spotkania naukowo-integracyjnego :D.

Ja tam bym się spotykał w tak miłym Carpaticznym gronie co dwa miesiące albo częściej. WIĘCEJ SPOTKAŃ!!!

Słyszałam od paru osób pytanie, czemu zimowe spotkanie Carpatici jest na wiosnę a nie, jak Pan Bóg przykazał, zimą, więc myślę, że nikt się jakoś bardzo tym terminem nie rozczaruje (no może poza Rysiem). Poza tym popieram Siniaczka - więcej spotkań :slight_smile:

Czeba, czeba zimą się spotkać. Może Czester i Siniak znowu coś krwawego ulepią…;)))

No to pierwszy krok mamy za sobą. Ci co mieli ochotę wypowiedzieli się na forum. Wynik konsultacji jest dość prosty do interpretacji.

Kolejne zimowe spotkanie naukowo-integracyjne Carpatici odbędzie się w terminie 3-5 luty 2012 w Radocynie.

Teraz pozostaje nam skupić się na zaplanowaniu i zorganizowaniu merytorycznej części spotkania. Część integracyjna zwykle najlepiej organizuje się sama :), ale często z pomocą naszego nieocenionego kaowca Bogusia i tym razem też na to liczymy. Tylko czy i jemu ten termin także będzie odpowiadał? Przez jakiś czas pozostanie to jeszcze tajemnicą.

Masaj, pod warunkiem, że będziemy boso korytem rzeki spacerować :smiley:

Nooo i ja już wiem, która niewiasta będzie nas bezboleśnie przenosić przez to koryto…:wink:

:smiley:

Sezon 2011 zakończony i powoli go podsumowujemy. Nie czas jednak na sen zimowy. Trzeba przygotować nasze spotkanie w Radocynie. Proszę Wszystkich o przemyślenia, pomysły i deklaracje dotyczące części naukowej. Czasu jest sporo, ale nie ma co czekać na ostatnią chwilę, bo obudzimy się w styczniu z ręką w nocniku :). Na razie mamy pewny jeden referat dotyczący naszych tegorocznych dokonań w Myscowej. Potrzeba jeszcze 3-4 i to niekoniecznie ptasich. W zeszłym roku bardzo podobał się wszystkim referat o badaniach niedźwiedzi. Na najbliższym spotkaniu też na pewno chętnie wysłuchamy także czegoś nie ptasiego.