Dokonania obrączkarskie

Hej.

Nie bardzo wiem jak tu pisać żeby trafić tam gdzie trzeba więc strzelam i tworzę właśnie tutaj ten wątek :slight_smile:

Więc tak: chciałem powiedzieć, że wczoraj z Szymonem Beuchem, wyżyłkowaliśmy w Miechowicach 3 dorosłe samce krzyżówki, następnie spośród 8 młodych łabędzi niemych złapaliśmy 5 ale jeden był za mały na obrączkę więc popłynął bez. Na Żabich Dołach 2 dorosłe samce krzyżówki, 2 pullusy krzyżówki, 1 pullus łyski, 1 dorosłą łyskę i 2 dorosłe łabędzie (samiec i samica z osobnych par).

Pozdrawiam,

Koxlik

W zeszłym roku na stawie niedaleko Szymona Beucha, ja i Szymon złapaliśmy po 3 młode łabędzie z 8. Wśród nich był jeden polskiej odmiany. Tenże łabędź został niedawno odczytany w miejscowości Piestany, na południu Słowacji!!!
Koxlik

Gratuluję ! :slight_smile:

Siema!
Dziś z Szymonem Beuchem i Adrianem Ochmannem łapaliśmy u Adriana przy karmniku od rana, a właściwie przy dwóch karmnikach, po siatce 9m przy każdym. Łącznie z retrapami złapaliśmy ok 200 ptaków z 11 gatunków. Ptaków zaobrączkowanych było dziś 143.
Były takie gatunki:
-bogatka
-czarnogłówka
-modraszka
-dzięcioł duży(3 os.)
-rudzik
-kos
-dzwoniec
-zięba
-kowaliki
-grubodzioby
-czyże

Z sieci dały dyla krogulec i sierpówka.

Pozdrawiam wszystkich,
Koxlik

A tak wygląda to dokładnie:
bogatka - 50
dzwoniec - 48
modraszka - 23
zięba - 6
czyż - 5
dzięcioł duży - 3
grubodziób - 2
kos - 2
rudzik - 1
czarnogłówka - 1
kowalik - 1

-142 zaobrączkowane

-65 retrapów

-5 uciekło z worków albo z siatki

A ten rudzik to tak sobie został po prostu na zimę? :slight_smile: Szaleniec!

Korzystając z dobrodziejstw zimy ornitolodzy pędzą do portów a tam np. w takim Pucku takie ptaszory jak szlachary, bernikla białolica, łabędzie nieme, ok 300 bielaczków i nurogęsi od mola po horyzont. Zima cieszy nie tylko dzieci :slight_smile:

Siema.
Wczoraj z Szymonem pojechaliśmy do Katowic połapać łyski. Niestety z łyskami wyszła lipa. Za to złapaliśmy dwa łabędzie, z czego jeden był zaobrączkowany jako pull. na żabich dołach w zeszłym roku. Drugi dostał obrączkę. Potem pojechaliśmy na inny staw i tam udało się wyżyłkować (a właściwie wyplecionkować :wink: ) młodą śmieszkę i młodą samicę krzyżówki.
Pozdro i wesołych,

Koxlik

Witejcie mili ludkowie! :slight_smile:
Jakoś się nie złożyło to też wcześniej nie pisałem. W ostatni piątek z Szymonem pędziliśmy pod sam Sosnowie, bo okazało się, że siedzi tam na stawie niepłochliwy cy cyg. Łabędzia nie było niestety :frowning: Więc zadowoliliśmy się samcem olorka i samicą krzyżówki. Obserwowaliśmy też niedużej odległości samca cyraneczki (w niedziele okazało się, że pewien pan karmił go z ręki). Potem pojechaliśmy na osiedle 1000-lecia. Tam na stawie szaleństwo! Krzyżówki i łyski, a także (co mniej nas ucieszyło) olory przychodzą pod nogi karmiących a przewodzi im samica świstuna, gdy ok. 5 może 7 metrów od nas stoi sobie na brzegu niepłochliwa zbożówka, która siedzi na tym stawie już chyba ze 3 czy 4 lata. Jutro działamy od samego rana. Mamy chrapkę na cy cyga i już obroża stoi rychtowana! :slight_smile:
Pozdro,
Koxlik

Siema ludzie!
Wczoraj z obrączkami poszło 6 olorów, 1 krzyżówka, 8 łysek (a i obroże dostały :smiley: ).
Pozdro,
Koxlik

Krzysiu, powstała właśnie taka stronka, może Cie zainteresuje.

http://www.cygnus.org.pl/

… a tak w temacie łabędzi… Będąc na Akcji Bałtyckiej z Kasią, Hanią, Anią i Rysiem zaobrączkowaliśmy pięć łabędzi na Zatoce Puckiej (nie było więcej obrączek). Monia się śmiała, że wykorzystaliśmy obrączki zalegające w obozie od 10 lat. Na koniec pobytu udało się odczytać łabędzia z Litwy. Kilka dni temu, dostałem od Huberta info, że jeden z łabędzi, przez nas zaobrączkowanych jakieś 3-4dni temu został odczytany na Łotwie w okolicach Rygi :slight_smile:

To może skoro już wiosna to ja wrzucę poobozowe informacje. Na Wiciu (koło jez. Kopań) przez tydzień głównie rudzikowo, jeden dzień około 250, reszta biedniej. Gatunków nawet sporo: modraszki, bogatki, czubatki, czarnogłowki, gile, potrzosy, zięby, czyże, dzwońce, kapturki, pleszki, pierwiosnki, pierwsze piecuszki, pełzacze leśne, strzyżyki, mysiki, zniczki, dzięcioł duży, krętogłów. A z ciekawszych to paszkot i rudziki :):slight_smile: Jednego dnia przeleciało ponad 150 kulików i noca jeszcze dwukrotnie je słyszałam.

no masz - a jak na Wiciu po Świętach siedziała tylko Carpatyczna załoga to ptaki przestały się łapać… taki nasz, kurczę blaszuszka, marny i pechowy los. Nawet gołąb się w klaprze opierniczał i całe dnie brzuchem do góry leżał.
Może to klątwa jakaś? Jeśli tak to koniecznie trzeba ją przed sezonem odczynić.

Może być coś z tą klątwą…lepiej odczynić i to konkretnie :slight_smile:

Akcja karmnik pełną para działa, to wrzucę moje ostatnie zablachowane ptaki: czernica oraz perkoz dwuczuby. I to nie przy karmniku, lecz w domu :slight_smile: Metodą Krzycha przyjażni rybacko-ornitologicznej dorobiłam sie tych ptic wraz z dostawą do domu :slight_smile: śmierdzą okrutnie, bardziej przyjazne dla nosa są już te siksy…

Wyobrazilem sobie Ciebie jak obraczkujesz w takiej masce gazowej z trąbą jak u słonia. Wyposażenie obrączkarskie kolejne do skrzyneczki :slight_smile:

wyobrażam sobie nawet, że znależliście już ze 100 zastosowań dla owej trąby :slight_smile:

No jedno z zastosowań może być takie (oczywiście nabytek w celach kolekcjonerskich…;)))

http://allegro.pl/maska-gazowa-z-bongiem-bongo-fajka-mlynek-gratis-i3902616068.html

Nawet trąbę możesz mieć w kolorze…;))

czad !!! zamawiam niebieską z czaszką :slight_smile: obawiam się tylko, że trudno będzie w tym dyktować pomiary…